Freerolls
| Nazwa | Data |
|---|---|
| $50 Freeroll | dzisiaj 09:30 |
| 50$ Beginners Freeroll | dzisiaj 12:00 |
| $50 Beginner Freeroll | dzisiaj 13:00 |
| Paradise €75 Freeroll | dzisiaj 14:00 |
| $50 Freeroll | dzisiaj 15:30 |
Nasi partnerzy
Ostatnie sportowe
Choroby i kontuzje zdziesiątkowały drużynę lidera PLH
/2008-12-11/
Drużyna lidera Polskiej Ligi Hokejowej - Energa Stoczniowiec Gdańsk boryka się z poważnymi kłopotami kadrowymi. Drużynę zdziesiątkowały kontuzje, choroby i... zgrupowanie kadry.
W najbliższy weekend gdańszczan czekają ciężkie mecze z mistrzem i wicemistrzem Polski - ekipami Cracovii Comarch i GKS Tychy. Tymczasem trener Henryk Zabrocki będzie miał do dyspozycji 15 zawodników "z pola".
"Jesteśmy przetrzebieni przez urazy i choroby. Do Krakowa pojedzie razem z bramkarzami 17 graczy, ponadto z konieczności nominalny obrońca Paweł Skrzypkowski zagra jako środkowy trzeciego ataku" - powiedział PAP trener Energi Stoczniowca Gdańsk Henryk Zabrocki.
Wyjaśnił, że z przyczyn zdrowotnych wypadli mu ze składu czołowi napastnicy - Josef Vitek i Jarosław Rzeszutko nie zagra też inny napastnik Piotr Poziomkowski, który w ostatnich grach notował wyraźna zwyżkę formy oraz obrońca Michał Smeja.
W składzie nie ma także kadrowiczów reprezentacji do lat 20 przygotowującej się do mistrzostw świata. Z Gdańska na zgrupowanie pojechało siedmiu hokeistów, z czego przynajmniej trzech, to gracze z podstawowego składu pierwszej drużyny.
"Do ekipy wracają Mikołaj Łopuski (po chorobie) i Łukasz Zachariasz (po zabiegu operacyjnym). Obydwaj uczestniczyli do tej pory w zaledwie dwóch treningach. Zagrają na tyle na ile będą mieli sił" - wyjaśnia Henryk Zabrocki.
Gdańszczanie od końca września są liderami PLH. W historii klubu nigdy jeszcze tak długo nie byli na szczycie ligi. W ostatnim czasie przewaga stopniała jednak do dwóch punktów.
"Wiadomo, że wszyscy na mecze z liderem dodatkowo się motywują, my jednak też się nie poddajemy, a hokeiści doskonale zdają sobie sprawę, że uprawiają zawód przeznaczony dla +twardzieli+. Powalczymy nawet w piętnastkę. Duży wpływ na sytuacje kadrową mają nasze podróże na drugi koniec Polski jedynie do Torunia mamy w miarę blisko. Przez te długie podróże nie mamy czasu na właściwą regenerację sił. Osłabione organizmy hokeistów sprawiają, ze są oni podatniejsi na kontuzje, czy zwykłe infekcje, a im ubytki w kadrze są większe tym większym obciążeniom poddawane są zdrowi gracze i tak mamy błędne koło" - powiedział Henryk Zabrocki.
W najbliższy weekend gdańszczan czekają ciężkie mecze z mistrzem i wicemistrzem Polski - ekipami Cracovii Comarch i GKS Tychy. Tymczasem trener Henryk Zabrocki będzie miał do dyspozycji 15 zawodników "z pola".
"Jesteśmy przetrzebieni przez urazy i choroby. Do Krakowa pojedzie razem z bramkarzami 17 graczy, ponadto z konieczności nominalny obrońca Paweł Skrzypkowski zagra jako środkowy trzeciego ataku" - powiedział PAP trener Energi Stoczniowca Gdańsk Henryk Zabrocki.
Wyjaśnił, że z przyczyn zdrowotnych wypadli mu ze składu czołowi napastnicy - Josef Vitek i Jarosław Rzeszutko nie zagra też inny napastnik Piotr Poziomkowski, który w ostatnich grach notował wyraźna zwyżkę formy oraz obrońca Michał Smeja.
W składzie nie ma także kadrowiczów reprezentacji do lat 20 przygotowującej się do mistrzostw świata. Z Gdańska na zgrupowanie pojechało siedmiu hokeistów, z czego przynajmniej trzech, to gracze z podstawowego składu pierwszej drużyny.
"Do ekipy wracają Mikołaj Łopuski (po chorobie) i Łukasz Zachariasz (po zabiegu operacyjnym). Obydwaj uczestniczyli do tej pory w zaledwie dwóch treningach. Zagrają na tyle na ile będą mieli sił" - wyjaśnia Henryk Zabrocki.
Gdańszczanie od końca września są liderami PLH. W historii klubu nigdy jeszcze tak długo nie byli na szczycie ligi. W ostatnim czasie przewaga stopniała jednak do dwóch punktów.
"Wiadomo, że wszyscy na mecze z liderem dodatkowo się motywują, my jednak też się nie poddajemy, a hokeiści doskonale zdają sobie sprawę, że uprawiają zawód przeznaczony dla +twardzieli+. Powalczymy nawet w piętnastkę. Duży wpływ na sytuacje kadrową mają nasze podróże na drugi koniec Polski jedynie do Torunia mamy w miarę blisko. Przez te długie podróże nie mamy czasu na właściwą regenerację sił. Osłabione organizmy hokeistów sprawiają, ze są oni podatniejsi na kontuzje, czy zwykłe infekcje, a im ubytki w kadrze są większe tym większym obciążeniom poddawane są zdrowi gracze i tak mamy błędne koło" - powiedział Henryk Zabrocki.
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy